Strona główna › Wiadomości z rynku

Wiadomości z rynku


Nowe możliwości pozyskania środków na termomodernizację domów.

dodano: 05.11.2015



Do wzięcia jest 400 milionów złotych na termomodernizację domów jednorodzinnych. I to bez wkładu własnego.

Właściciele domów będą mogli otrzymać od przyszłego roku do 40 proc. dotacji za poprawę efektywności energetycznej.

– Domy jednorodzinne stanowią prawie połowę wszystkich budynków mieszkalnych w Polsce, jednak do tej pory ich termomodernizacja nie była w znaczący sposób wspierana. Chcemy, by program „Ryś" stał się pod tym względem przełomem i przekonał Polaków do korzyści płynących z oszczędzania energii i ograniczenia spalania złej jakości paliw – mówi Małgorzata Skucha, prezes Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW), który wprowadza „Rysia" na rynek.

Dodaje, że prawie 70 proc. domów jest ogrzewanych przy wykorzystaniu kotłów i pieców węglowych, co ma decydujący wpływ na zanieczyszczenie atmosfery pyłami i szkodliwymi substancjami, czyli tzw. niską emisję.

Bariery znikną?

Jak wynika z badań wykonanych na zlecenie NFOŚiGW, głównymi barierami przy inwestycjach termomodernizacyjnych jest brak pieniędzy na drogie prace, materiały i urządzenia. Tego typu inwestycje nie są także wspierane ze środków Unii Europejskiej. Kolejną przeszkodą jest biurokracja (zbieranie dokumentów, audyty i kontrole pochłaniają tyle czasu i pieniędzy, że inwestorzy się wycofują). Z „Rysiem" ma być jednak prościej. Fundusz obiecuje, że ocena energetyczna nie będzie wymagała skomplikowanego audytu.

– Wsparcie z programu będzie udzielane w formie kredytów bądź pożyczek z dotacją, poprzez banki oraz wojewódzkie fundusze ochrony środowiska i gospodarki wodnej. Zwrotna forma tej pomocy daje możliwość ponownego wykorzystania środków i dotarcia do większej liczby osób w dłuższej perspektywie czasu – mówi Dorota Zawadzka-Stępniak, zastępca prezesa NFOŚiGW.

„Ryś" jest skierowany nie tylko do prywatnych osób posiadających prawo własności domu jednorodzinnego. Do katalogu beneficjentów włączono także jednostki samorządu terytorialnego i organizacje pozarządowe dysponujące takimi budynkami.

Dofinansowanie obejmie prace dociepleniowe, ale też modernizację instalacji wewnętrznych oraz wymianę źródeł ciepła. Będzie można uzyskać finansowanie do 100 proc. kosztów kwalifikowanych, przy czym dla każdego przedsięwzięcia określone zostały maksymalne, jednostkowe koszty kwalifikowane – czyli to, ile pieniędzy Fundusz może na dane działanie wypłacić.

– Ale to inwestor może indywidualnie zdecydować o zakresie prac modernizacyjnych. Połączenie najważniejszych działań termoizolacyjnych będzie premiowane wyższą dotacją. Najwyższa możliwa wyniesie 40 proc. przy kompleksowych inwestycjach, obejmujących ocieplenie ścian i dachu. W przypadku termoizolacji tylko niektórych elementów, a także zastosowaniu wentylacji mechanicznej z odzyskiem ciepła czy odnawialnych źródeł energii właściciel budynku dostanie 20 proc. dotacji – tłumaczą eksperci NFOŚiGW.

Dotacja w całości ma pokryć koszty niezbędnej dokumentacji projektowej, a także koszty oceny energetycznej budynku przed realizacją inwestycji oraz potwierdzenie efektów realizacji przedsięwzięcia.

Ile to kosztuje?

Składanie wniosków ma się rozpocząć w I kwartale 2016 r. Budżet programu wynosi 400 mln zł, z czego 120 mln zł (30 proc.) w formie bezzwrotnej i 280 mln zł w formie zwrotnej. Program będzie realizowany w latach 2015–2023, z możliwością zawierania umów do końca 2020 r.

Na razie nie wiadomo jeszcze, które banki będą uczestniczyć w programie. Fundusz planuje wybrać pośredników finansowych na początku 2016 r. „Ryś" będzie też wdrażany poprzez wojewódzkie fundusze ochrony środowiska.

– Nie będzie więc wymagany wkład własny. Dofinansowanie w formie pożyczki w połączeniu z dotacją będzie można uzyskać na 100 proc. kosztów kwalifikowanych przedsięwzięcia – mówi Paweł Bartoszewski z Departamentu Ochrony Klimatu NFOŚiGW.

To, ile będzie wynosić dotacja, będzie zależało od rodzaju i kompleksowości przedsięwzięcia (od 0 do 40 proc.), a resztę kosztów kwalifikowanych uzupełni nisko oprocentowany kredyt lub pożyczka.

– Całkowite koszty bankowe kredytu będą wynosić nie więcej niż 4 proc. w pierwszym roku kredytowania i 2,5 proc. w następnych latach – zapewnia Paweł Bartoszewski .

Dotacji nie przewidziano dla pojedynczych działań typu wymiana okien czy ocieplenie podłogi, a także montaż kotła kondensacyjnego lub węzła cieplnego.

Od czego zacząć starania o wsparcie? Od sporządzenia oceny energetycznej budynku. Na jej podstawie wnioskodawca wybierze elementy, które zamierza zrealizować w ramach planowanego przedsięwzięcia. I te prace wskazuje we wniosku o dofinansowanie.

Inwestor sam wybiera audytora, który sporządza ocenę energetyczną budynku, ale według wskazówek Funduszu.

Przedsięwzięcie może zostać rozpoczęte przed złożeniem wniosku o dofinansowanie, ale do zwrotu kwalifikować się będą tylko koszty poniesione po złożeniu wniosku.

Eksperci NFOŚiGW podkreślają, że prace powinny być wykonywane w kolejności określonej w programie. Na początek trzeba ograniczyć straty ciepła przez przegrody, czyli wykonać termoizolację. Następnie zmodernizować instalację centralnego ogrzewania, centralnej wody użytkowej i wentylacji, a na koniec dobrać odpowiednie źródło ciepła. Nadzór nad pracami wymagany jest tylko w przypadkach wskazanych przez prawo budowlane.

Program dopuszcza rozliczenie inwestycji w transzach, w miarę postępu robót, lub w całości – na koniec prac. Płatność końcowa w wysokości 20 proc. wnioskowanej dotacji rozliczana jest po zakończeniu przedsięwzięcia.

Opinia

Michał Krajkowski, główny analityk firmy Notus Doradcy Finansowi

Zainteresowanie rządowymi programami jest bardzo zróżnicowane. Dużą popularnością cieszyły się np. dopłaty do odsetek w programie „Rodzina na swoim". Po nowelizacji gwałtowanie zwiększyło się także zainteresowanie programem „Mieszkanie dla młodych". Bo są to programy zwiększające dostępność kredytów i ułatwiające zakup mieszkania. Jak jednak pokazuje historia, dużo mniejszą popularnością cieszą się programy proekologiczne.

Program dopłat do domów i mieszkań energooszczędnych, nawet mimo możliwości otrzymania do 50 tys. zł dopłaty, cieszy się umiarkowanym zainteresowaniem zarówno ze strony potencjalnych beneficjentów, jak i banków udzielających tego typu kredytów.

Przeszkodą w przypadku tego programu może być to, że środki mogą być przeznaczone tylko na zakup mieszkania od dewelopera lub budowę nowego domu. Wybudowanie nieruchomości o określonej przepisami charakterystyce energetycznej podnosi koszty, więc zainteresowanie tego typu budynkami jest ograniczone także z uwagi na ich cenę.

Program „Ryś" może się cieszyć większą popularnością ze względu na możliwość przeprowadzenia termomodernizacji starych domów. O środki mogą więc wystąpić osoby, których nie byłoby stać na wybudowanie domu i skorzystanie z programu dopłat do nowych budynków energooszczędnych.

Skierowanie programu „Ryś" do osób, które mają już nieruchomość, pozwoli na większe wykorzystanie środków. Myślę, że remonty będą się skupiały na podstawowych pracach termomodernizacyjnych, takich jak ocieplenie, wymiana stolarki okiennej i drzwiowej, a także termomodernizacja dachu. W ograniczonym stopniu właściciele nieruchomości będą przeprowadzali wymianę źródeł ciepła, także na odnawialne źródła energii. W tym przypadku ograniczeniem będzie wyższy koszt eksploatacji niektórych bardziej ekologicznych sposobów ogrzewania domu.

Zródło: http://www4.rp.pl/Kredyty/311029919-Rys-tanszy-od-hipotek.html